Rezydencja w Wielkiej Brytanii

Rezydencja brytyjska odbyła się w dwóch domach opieki, St. Quentin Nursing and Residential Home i The Cambrian Care Hotel prowadzonym przez spółdzielnię Choices Housing. Miejsca rezydencji ustalono w wyniku procesu mapowania społeczności lokalnej w regionie Staffordshire. Zdano sobie wtedy sprawę, że istnieją poważne ograniczenia dla zaangażowania mieszkańców w życie obywatelskie regionu. Odnosi się to zwłaszcza do ludzi starszych. Ośrodki opieki często pomija się w próbach zaangażowania mieszkańców w inicjatywy obywatelskie prowadzone przez społeczność lokalną.

Photo by Almudena Caso

Domy opieki wybrane do udziału w projekcie należą do Staffordshire Association for Registered Care Providers (SARCP – Stowarzyszenia Zarejestrowanych Instytucji Opieki w Regionie Staffordshire). Stowarzyszenie zapewnia wsparcie i udziela porad instytucjom dostarczającym opiekę w regionie. Zwróciło uwagę, że Care Quality Commission (Komisja ds. Jakości Opieki) wprowadziła niedawno nowe standardy dotyczące jakości zajęć rekreacyjnych oraz potrzeby łączenia dostarczanej opieki z działaniem w szeroko rozumianej społeczności lokalnej. SARCP dostrzegło, że wśród wielu innych standardów (na podstawie których dokonuje się oceny jakości opieki) te właśnie stanowią nowe wyzwanie i chciało wypróbować nowe sposoby ich realizacji. Badania przeprowadzone z osobami starszymi pokazały też, że seniorzy chcą być widoczną częścią społeczności lokalnej. Badani uważali, że mogą to osiągnąć prowadząc samodzielne życie, ale czuli, że byłoby to trudniejsze po przeniesieniu się do instytucji opieki.

Pracownicy instytucji opieki wybrali hiszpańską artystkę Almudenę Caso. Almudena jest fotografką, artystką doświadczoną w pracy ze społecznościami lokalnymi (community artist) i zachęcaniu do uczestnictwa w procesie twórczym (patricipatory artist). W swojej prezentacji proponowała wykorzystanie różnego rodzaju interwencji twórczych w celu sprawdzenia, czy fotografia może pomóc zmienić postrzeganie ludzi żyjących w instytucjach opieki, a ostatecznie i zachęcić więcej ludzi do pracy oraz zaangażowania się w oba środowiska opieki. Wspierała ją w tym lokalna stażystka, Cathie Powell-Davies. Cathie, które także zdobyła wykształcenie jako community and participatory artist, zgłosiła się do udziału w rezydencji aby rozwinąć swoje umiejętności biznesowe, dzięki czemu mogłaby stać się pełnoprawną artystką. Jej praktyka twórcza koncentruje się na wykorzystaniu rękodzieła i tkanin w sposób angażujący publiczność i społeczność lokalną. Pracownicy domów opieki uważali, że artystki razem oferują szeroki zakres możliwości twórczych dla spełnienia potrzeb i zainteresowań uczestników.

Aby rozpocząć pracę w instytucji opieki, niezbędne było wprowadzenie i informacje dotyczące praktycznych aspektów pracy w podobnym środowisku. Wliczało się w to także spotkanie z uczestnikami i dowiadywanie się, jak czują się, korzystając z usług instytucji opieki. Artystki dowiedziały się też o praktycznych aspektach nadzoru, przenoszenia i obchodzenia się z osobami niedołężnymi, i uczyły od pracowników, w jaki sposób współpracować z osobami bardzo słabymi lub takimi, które mają trudności z poruszaniem się bądź komunikacją. Ten okres czasu pomógł im też dostosować się emocjonalnie do pracy w środowisku, które niekiedy bywa stresujące lub przygnębiające. Zaczęły też wtedy rozumieć, że opieka może mieć miejsce także w czyimś domu. Dlatego praca grupowa albo zwykłe założenie, że wszyscy uczestnicy pragną być częścią szerszej społeczności lokalnej, nie bierze pod uwagę indywidualnych potrzeb i interesów każdego mieszkańca. I choć do uczestnictwa w zajęciach często motywowała mieszkańców decyzja innych, to i tak chcieli oni być traktowani indywidualnie, co trzeba było brać pod uwagę w trakcie trwania projektu.

W tych pierwszych rozmowach powtarzał się temat percepcji. Almudena i Cathie zaczęły zauważać, że uczestnicy często czuli, że nie byli właściwie postrzegani w szerszej społeczności lokalnej. Opowiadali, że ludzie nie znali ich zdolności, doświadczeń życiowych ani tego, jak się naprawdę czuli. Za pomocą różnorakich angażujących zajęć twórczych rozmawiali i dzielili się swoimi przemyśleniami oraz uczuciami, aż wreszcie zaczęli czuć się komfortowo robiąc zdjęcia lub pozując do zdjęcia. Sesje przeprowadzano jako część programu zajęć albo jako otwarty dyżur artystyczny w domu opieki. Nie było to łatwe, bo uczestnicy mogli pracować tylko przez krótki okres czasu, a rezydencja była nietypowa, bo artystki przemieszczały się między różnymi środowiskami twórczymi. Z czasem zaczęła się jednak wyłaniać kolekcja obrazów oraz dźwięków, którą wykorzystano jako część publicznej wystawy opowiadającej historie i doświadczenia życiowe niektórych uczestników projektu.

Jednym ze wstępnych celów projektu było przyjrzenie się, czy twórczość można wykorzystać jako wehikuł budowania relacji między organizacjami społecznymi a środowiskiem opieki. Artystki przeprowadziły serię jednorazowych warsztatów z grupami społecznymi i instytucjami edukacyjnymi, starając się wykorzystać twórczość do nawiązania rozmowy między grupami społecznymi a ludźmi żyjącymi w instytucjach opieki. Te działania wywołały interesującą reakcję. Praktyczne aspekty prób współpracy z okolicznymi szkołami okazały się zbyt czasochłonne, ale kontakty z lokalnymi grupami społecznymi były już łatwiejsze. Dzięki temu procesowi instytucje opieki zdały sobie sprawę z istnienia wielu grup społecznych oraz oferty zajęć artystycznych dla ludzi starszych w bezpośredniej okolicy. Rozszerzyły się ich horyzonty, jeśli chodzi o to, jak oraz z kim mogą nawiązać współpracę.

Prace powstałe w wyniku tych sesji zostały przedstawione na wystawie zdjęć i nagrań uczestników zorganizowanej na Staffordshire University. Na otwarcie wystawy przyszli uczestnicy oraz reprezentanci krajów partnerskich i to w czasie tych ostatnich rozmów zaczęły się wyłaniać pomysły na nowe projekty. Obie instytucje opieki są teraz przekonane do wykorzystywania sztuki jako narzędzia, dzięki któremu ich ośrodki staną się bardziej nastawione na uczestnictwo i otwarte na społeczność lokalną.

“Zaczęliśmy zachęcać do robienia różnych rzeczy wspólnie, bo widzieliśmy, że ludzie chętnie się spotykali i dzięki temu wychodzili z domu albo z pokoju. Wszyscy lubimy rękodzieło, mamy dzięki temu co robić i czujemy się dobrze we własnej skórze – nawet jeśli mamy zły dzień. Pracowaliśmy w małych grupach, ale dowiedziało się o nas wielu innych, a teraz uczestniczymy w wystawach, wykładach i projektach takich, jak ten. Dzięki temu człowiek zaczyna czuć, że jest częścią czegoś większego.”

Uczestnik z domu opieki

category
  • Rezydencja w Wielkiej Brytanii
  • Rezydencja w Wielkiej Brytanii
  • Rezydencja w Wielkiej Brytanii
  • Rezydencja w Wielkiej Brytanii
  • Rezydencja w Wielkiej Brytanii
  • Rezydencja w Wielkiej Brytanii
  • Rezydencja w Wielkiej Brytanii
  • Rezydencja w Wielkiej Brytanii
  • Rezydencja w Wielkiej Brytanii
  • Rezydencja w Wielkiej Brytanii